Światowy Dzień Orientacji 2017

24 maja 2017 roku na całym świecie odbyły się lokalne biegi na orientację z okazji Światowego Dnia Orientacji (WOD- World Orienteering Day- http://worldorienteeringday.com/). Celem tej akcji jest popularyzacja biegów na orientację, szczególnie wśród dzieci i młodzieży w szkołach jako aktywnej formy rozrywki i ciekawego sportu rozwijającego sprawność intelektualną.

Na moim blogu do tej pory nie pisałem o biegach na orientację, które, obok biegania w ultramaratonach, są moją drugą pasją. Moją przygodę zacząłem od marszów na orientację w harcerstwie w szkole podstawowej. Następnie byłem przez kilka lat związany z Klubem Imprez na Orientację “Neptun” Gdańsk, zdobywając nawet tytuł Mistrza Województwa Pomorskiego w kategorii juniorów w roku 2001.

Po kilkuletniej przerwie odnowiłem swój kontakt z orientacją, startując w 2006 roku w Harpaganie, czyli rajdzie na orientację, tyle że na dystansie 100 km. Od tego momentu wkręciłem się w marsze/biegi długodystansowe. Na przestrzeni lat moich startów w Harpaganach ewoluowałem od maszerowania do biegania na orientację. Po jakimś czasie od przeprowadzki do Wielkiej Brytanii, w 2012 roku dołączyłem do Thames Valley Orienteering Club, czyli lokalnego klubu orientacji sportowej w Oxfordzie. Regularnie staram się startować w lokalnych i regionalnych biegach na orientację, zwykle traktując je jako dobry trening fizyczny i mentalny, gdyż w orientacji sportowej trzeba bardzo sprawnie i dokładnie nawigować oraz szybko biegać.

Wracając do WOD 2017, 24 maja akurat byłem z rodziną na urlopie w Polsce i stwierdziłem, że warto będzie skorzystać z okazji i przebiec się po Parku Reagana w Gdańsku na imprezie zorganizowanej przez ludzi od Harpagana. Z założenia miała to być raczej lekka przebieżka, gdyż 2 dni później miałem startować w Kieracie- górskim ultramaratonie na dystansie 100 km (o tym będzie kolejny wpis na blogu).

Punkt zaliczony!

Najpierw wyruszyliśmy rodzinnie na trasę krótką, gdzie za znajdywanie punktów i podbijanie karty kontrolnej odpowiedzialna była Ola. Zdobyliśmy bodajże 10 z wymaganych 20 punktów kontrolnych, po czym uwaga Oli nieodwracalnie spoczęła na mijanym właśnie placu zabaw. Oznaczało to koniec trasy dla teamu Krzysztofik.

Ola z tatą w drodze po kolejny punkt

Gdy Ola pod nadzorem swojego dziadka mogła w spokoju eksplorować rozległy plac zabaw, ja mogłem wyruszyć na trasę długą, gdzie było 30 punktów do podbicia. Podbicie wszystkich punktów zajęło mi 35 minut co było trzecim najszybszym czasem na trasie. Biegłem dość szybko, wbrew moim wcześniejszym planom, żeby była to lekka przebieżka. Na szczęście 2 dni na później na Kieracie nie czułem żadnych negatywnych konsekwencji 😊.

Na koniec ja po moim biegu

Podsumowując, uważam, że WOD jest świetną inicjatywą. Sam bardzo zachęcam do startów w marszach czy biegach na orientację. Jest to rozwijająca i aktywna forma spędzania czasu dla całych rodzin, co było widać w Parku Reagana w Gdańsku, gdzie w sumie wystartowały 223 osoby; pośród nich kilka znajomych twarzy oraz wiele rodzin z dziećmi.

Pozdrawiam,

Marcin

Comment / Dodaj komentarz